LINKOWNIA

 

Fatima.pl - serwis o objawieniach fatimskich i zarazem oficjalna strona Apostolatu Fatimy


PiotrSkarga.pl - strona Stowarzyszenia i Instytutu Ks. Piotra Skargi


Santuario-Fatima.pt - serwis Sanktuarium w Fatimie (wersja polska)


TradycjaKatolicka.com.pl - blog o Tradycji

Pierwsze objawienie Anioła

Data publikacji: 2015-08-21 17:09  |  Data aktualizacji: 2015-07-31 10:11:00

"Bawiliśmy się przez pewien czas, gdy nagle silny wiatr zatrząsł drzewami, co skłoniło nas do popatrzenia, co się dzieje, ponieważ dzieo był pogodny. Wtedy ujrzeliśmy w oddali, nad drzewami rozciągającymi się ku wschodowi, światło bielsze od śniegu, w kształcie przezroczystego młodego mężczyzny, jaśniejszego niż kryształ w promieniach słooca.
W miarę jak się przybliżał mogliśmy rozpoznad jego postad: młodzieniec w wieku około 14-15 lat, wielkiej urody. Byliśmy zaskoczeni i przejęci. Nie mogliśmy wypowiedzied ani słowa.
Gdy tylko zbliżył się do nas, powiedział:
- Nie bójcie się. Jestem Aniołem Pokoju. Módlcie się ze mną.
I klęcząc nachylił się, aż dotknął czołem ziemi. Pobudzeni nadprzyrodzonym natchnieniem, naśladując anioła, zaczęliśmy powtarzad jego słowa:
- „O Mój Boże, wierzę w Ciebie, wielbię Cię, ufam Tobie i kocham Cię. Błagam Cię o przebaczenie dla tych, którzy nie wierzą w Ciebie, nie wielbią Cię, nie ufają Tobie i nie kochają Cię“.
Po trzykrotnym powtórzeniu tych słów podniósł się i powiedział:
- Módlcie się tak. Serca Jezusa i Maryi uważnie słuchają waszych próśb.
I zniknął.
Atmosfera nadprzyrodzoności, jaka nas ogarnęła, była tak silna, że przez dłuższy czas prawie nie zdawaliśmy sobie sprawy z naszego własnego istnienia, pozostając w tej samej pozycji, w której nas Anioł zostawił, i powtarzając ciągle tę samą modlitwę. Obecnośd Boga była tak silna i tak dogłębna, że nie ośmieliliśmy się nawet odezwad do siebie. Następnego dnia jeszcze czuliśmy się ogarnięci tą atmosferą, która znikała bardzo powoli.
Żadne z nas nie zamirzało mówid o tym zjawieniu, ale zachowad je w tajemnicy. Taka postawa sama się narzucała. Było to tak dogłębne, że nie było łatwo powiedzied o tym chodby słowo. Zjawienie to zrobiło na nas większe wrażenie, chyba dlatego, że było pierwsze." (por. Wspomnienia II, s.114 i 116; IV, s.318 i 320; De Marchi, s. 51-52; Walsh, s. 39-40; Ayres da Fonseca, s. 121; Galamba de Oliveira, s. 52-57).